
Wczoraj opisywaliśmy piątkowe zmagania trzech polskich oraz jednej polsko-włoskiej pary, które w komplecie awansowały do 2. rundy turniejów FIP rozgrywanych w trzech różnych zakątkach świata. Dziś biało-czerwoni przystąpili do walki o ćwierćfinały. Każdy z duetów czekało jednak niezwykle trudne zadanie, ponieważ w żadnym z meczów nie byli faworytami. Jak im poszło?
Jako pierwsze swoje mecze 2. rundy (1/8 finału) rozpoczęły polskie pary występujące w Mumbaju. Witold Konopko i Michał Wargocki podejmowali piąty najwyżej sklasyfikowany duet turnieju – Coello / Arriaga.

Bez wątpienia nazwisko pierwszego z rywali jest wam dobrze znane. Nie chodzi oczywiście o Arturo Coello, lecz o jego młodszego brata Rodrigo, który aktualnie zajmuje 127. miejsce w rankingu FIP. Pomimo wyraźnej różnicy rankingowej pomiędzy obiema parami (786 do 10 na korzyść Hiszpanów), pierwszy set był całkiem zacięty. Ostatecznie zakończył się jednak porażką naszych reprezentantów 4:6.
W drugiej partii przewaga rywali była już wyraźniejsza. Po przełamaniu przy stanie 2:1 Hiszpanie nie oddali Konopko i Wargockiemu ani jednego gema do końca spotkania.
Po meczu o krótki komentarz poprosiliśmy Michała Wargockiego, grającego po lewej stronie kortu, który mimo porażki wydawał się zadowolony z poziomu, jaki zaprezentował wraz ze swoim partnerem:
Mecz bardzo dobrze zagrany z naszej strony. Na początku spotkania zostaliśmy przełamani, mieliśmy swoje szanse na powrót. W dwóch gemach prowadziliśmy 40:15 przy serwisie rywali, jednak w kluczowych momentach zagrali oni odważniej. W drugim secie przy wyniku 1:2 daliśmy się przełamać po długim gemie i trochę mecz nam uciekł.
Warunki były ciężkie – graliśmy o godzinie 12:00 przy 35 stopniach. Najgorętszy dzień z dotychczasowych w Mumbaju. Przeciwnicy na bardzo wysoki poziomie, najmocniejsi rywale z którymi w karierze mieliśmy okazję zagrać mecz. Wyciągamy lekcje ze spotkania i wracamy do ostrych treningów.
W drugim spotkaniu z udziałem polskich zawodników walczących o ćwierćfinał na kortach w Indiach doszło do pogromu. Niestety, to nie Polacy gromili, a sami byli gromieni. W starciu z trzecią najwyżej rozstawioną parą turnieju – Teres / San Martin – nie mieli oni większych szans, zdobywając w całym meczu zaledwie jednego gema. Spotkanie zakończyło się zwycięstwem hiszpańsko-paragwajskiego duetu 2:0.
Dla tych szukających ognia uspokajamy – nie będziemy oczywiście naszych rodaków grillować. Mierzyli się w końcu z zawodnikami z czołowej setki rankingu FIP. Warto dodać, że obie pary, które wyeliminowały biało-czerwonych, awansowały do półfinału po zwycięstwach w rozegranych także w sobotę spotkaniach ćwierćfinałowych.
W Norwegii, na turnieju kategorii Bronze, swój mecz 2. rundy rozegrali Maciej Naduk i Gabriel Biliński. Niestety, podobnie jak ich koledzy z Mumbaju, już na wczesnym etapie turnieju trafili na rywali z czołowej setki rankingu FIP. Po drugiej stronie siatki stanęli hiszpańscy bracia Meléndez Amaya – jedni z głównych faworytów do końcowego triumfu.

Do sensacji niestety nie doszło. Po dość jednostronnym spotkaniu na korcie w Eidsvoll Naduk i Biliński ulegli rywalom 0:2 (2:6, 1:6). Ich rywale także wygrali rozgrywane po kilku godzinach spotkanie ćwierćfinałowe i jutro zagrają w półfinale.
Ostatnią nadzieją na sobotnie zwycięstwo z polskim akcentem w tle było spotkanie pary Michał Skonieczny / Andrea Bettineschi. W turnieju FIP Bronze w Elche zmierzyli się oni z hiszpańskim duetem rozstawionym z numerem siódmym.
Był to najbardziej wyrównany z opisywanych meczów, jednak i tym razem Polacy i ich partner musieli uznać wyższość rywali, przegrywając 0:2 (3:6, 4:6). W tym przypadku pogromcy Skoniecznego i Bettineschiego nie poszli jednak za ciosem i odpadli w ćwierćfinale, żegnając się z turniejem w swojej ojczyźnie.
Nie ma co czarować – nie jest to najweselszy dzień dla polskiego padla. Nasi zawodnicy zanotowali komplet porażek, nie wygrywając nawet jednego seta w czterech rozegranych spotkaniach.
Trzeba jednak pamiętać, że polski padel na arenie międzynarodowej wciąż dopiero raczkuje. Na tym etapie sukcesem jest już to, że w piątek wszyscy nasi reprezentanci wygrali swoje mecze i zameldowali się w 2. rundzie turniejów w Indiach, Norwegii i Hiszpanii.
Szansa na kolejne punkty pojawi się już wkrótce. W piątek 17 kwietnia rozpoczyna się runda główna turnieju FIP Bronze na Cyprze, w której wystąpią dwie polskie pary – Naduk / Lipiński oraz Skonieczny / Szczęsny.