
Poza odpadnięciem w drugiej rundzie duetów Di Nenno / Gonzalez (drugi nieudany turniej z rzędu) oraz Bergamini / Garrido w Brukseli podczas turnieju Premier Padel Tour rangi P2 nie doszło do większych niespodzianek, w związku z czym we wczorajszych ćwierćfinałach mieliśmy okazję oglądać mecze na najwyższym, przynajmniej w założeniu, światowym poziomie.
Kto zostaje w Belgii na półfinały, a kto będzie mógł je śledzić co najwyżej z wysokości trybun?
Jon Sanz i Coki Nieto to w tym sezonie wyjątkowo nierówna para. Bardzo dobre występy – jak choćby zwycięstwo 2:0 podczas turnieju w Gijon z duetem Juan Lebron / Leo Augsburger – przeplatają porażkami w meczach, w których często są faworytami. Bez wątpienia jest to w dużej mierze uzależnione od dyspozycji dnia Sanza, który, jeśli jest w formie, należy do najlepszych ofensywnych zawodników na świecie. Niestety, jego forma w tym sezonie pozostaje wyjątkowo niestabilna.
W ćwierćfinale turnieju w Brukseli zobaczyliśmy jednak bardzo dobrą wersję szóstej pary świata, która sprawiła ogromne problemy liderom rankingu – Arturo Coello i Agustinowi Tapii. Sanz i Nieto byli o krok od sprawienia niespodzianki w pierwszym secie, jednak przegrali tie-breaka do czterech.

W drugiej odsłonie potwierdzili swoją znakomitą dyspozycję, wygrywając 7:5. Dwa bardzo długie sety kosztowały ich jednak sporo sił, co było widoczne w decydującej partii spotkania. Dopiero wtedy Coello i Tapia przejęli większą kontrolę nad wydarzeniami na korcie, zwyciężając 6:3 i ostatecznie wygrywając cały mecz 2:1 po ponad dwugodzinnej batalii.
W innym ćwierćfinałowym spotkaniu doszło do drugiego w tym sezonie starcia pomiędzy Francisco Guerrero i Paquito Navarro a wiceliderami światowego rankingu – Federico Chingotto i Alejandro Galanem. W pierwszym meczu, rozegranym podczas lutowego turnieju w Rijadzie, Guerrero i Navarro doznali wyraźnej porażki 1:6, 2:6.
Minęły nieco ponad dwa miesiące i… było jeszcze bardziej jednostronnie. Na korcie głównym w Brukseli Chingotto i Galan całkowicie zdominowali rywali, wygrywając pewnie 2:0 (6:1, 6:0). Widać, że wyraźnie odpowiada im styl gry prezentowany przez hiszpański duet.

W dwóch pozostałych ćwierćfinałach Miguel Yanguas i Franco Stupaczuk bez większych problemów pokonali parę Jairo Bautista / Lucas Campagnolo. Z kolei po nieco bardziej wyrównanym spotkaniu awans do półfinału wywalczyli także Juan Lebron i Leo Augsburger, którzy zwyciężyli 2:0 z duetem Alonso / Goni Locabe.
Najwcześniej o godzinie 14:00 rozpocznie się pierwszy półfinał, w którym zmierzą się Juan Lebron i Leo Augsburger z duetem Federico Chingotto / Alejandro Galan. Ze względu na wspólną przeszłość Lebrona i Galana oraz ich burzliwe rozstanie, są to spotkania, które niezmiennie budzą ogromne emocje i przyciągają uwagę. Pikanterii temu wydarzeniu dodaje fakt, że będzie to pierwsze starcie obu par w tym sezonie!
Drugi półfinałowy mecz, zaplanowany nie wcześniej niż na godzinę 19:00, zostanie rozegrany pomiędzy Arturo Coello i Agustinem Tapią a Miguelem Yanguasem oraz Franco Stupaczukiem.
Transmisja obu meczów dostępna będzie na platformie Red Bull TV. Warto jednak zaznaczyć, że w Polsce sygnał jest zablokowany, co oznacza konieczność skorzystania z VPN, aby uzyskać dostęp do transmisji.