Strona główna » Padel aktualności » To by było na tyle, czyli weryfikacja w 2. rundzie

To by było na tyle, czyli weryfikacja w 2. rundzie

Autor: Maksymilian Krzyżanowski
2 maja, 2026

Po piątkowych zmaganiach kibice polskiego padla mogli być w znakomitych nastrojach. Pary złożone z rodzimych zawodników w komplecie wygrały bowiem swoje mecze pierwszej rundy turniejów FIP rozgrywanych zarówno na Cyprze, jak i w Singapurze. Jak zatem poradziły sobie w sobotnich starciach?

Porażka, ale po walce

Około godziny 5:00 czasu polskiego do rywalizacji na kortach w Singapurze przystąpił jeden z najlepszych duetów, jaki polski padel ma obecnie do zaoferowania, czyli Maciej Naduk i Gabriel Biliński. Nasi reprezentanci zmierzyli się z hiszpańską parą, w której jeden z zawodników zajmuje 280., a drugi 167. miejsce w rankingu FIP. Dla porównania – Maciej Naduk plasuje się na 397., a Gabriel Biliński na 444. pozycji światowego zestawienia.

Rywale byli więc wyżej notowani i to oni uchodzili za faworytów tego spotkania. Mecz miał jednak wyrównany przebieg i zakończył się dopiero w trzech setach. Polacy pokazali się z bardzo dobrej strony, szczególnie w drugiej, wygranej do jednego partii. Niestety, w decydującym secie większe umiejętności rywali stały się bardziej widoczne i to oni ostatecznie zameldowali się w ćwierćfinale.

Po zakończeniu spotkania poprosiliśmy Macieja Naduka o podsumowanie jego przebiegu:

Pierwszy set był bardzo wyrównany i obie strony miały szansę na przełamanie, ale ani razu się to nie zdarzyło. W tie-breaku niestety pojawiło się kilka błędów z naszej strony, wynik szybko uciekł na 1:5 i już nie daliśmy rady z tego wrócić.

W drugim secie szybko przełamaliśmy i udało nam się wywrzeć dużą presję na zawodnika grającego po prawej stronie, co zaowocowało jego licznymi błędami i pewnie wygranym setem 6:1.

Decydujący set to bardzo dobra gra naszych rywali – przede wszystkim zanotowali znakomity początek partii. Daliśmy się przełamać już w naszym pierwszym gamie serwisowym co do pewnego stopnia wynikało ze zmiany taktyki i lepszych zagrań przeciwników, ale też oczywiście pojawiły się błędy z naszej strony. Ten dobry początek bardzo rozluźnił naszych rywali i sprawił, że złapali dobry rytm. Po raz drugi daliśmy się przełamać przy stanie dwa do pięciu. Myślę, że patrząc na całokształt, ten mecz z naszej strony był rozegrany dobrze i zagraliśmy na naszym optymalnym poziomie.

Koniec cypryjskiej przygody

Niestety, również z turnieju rangi Silver rozgrywanego na Cyprze nie napływają dobre wieści. Dwie polskie pary, które przystąpiły dziś do rywalizacji w 2. rundzie, przegrały swoje mecze dość wyraźnie w stosunku 0:2.

Ryan Rymarczyk i Michał Bartusek ulegli piątej najwyżej rozstawionej parze turnieju (3:6, 0:6), a Witold Konopko razem z Michałem Wargockim przegrali z szóstym duetem w podobnym stylu (0:6, 2:6). Na ten moment czołówka turniejów Silver to zwyczajnie poziom nie do przeskoczenia dla naszych zawodników.

Co ciekawe, spotkanie Konopki i Wargockiego – ze względu na obfite opady deszczu – zostało rozegrane na korcie zamkniętym, zamiast, jak wczoraj, przy pięknej pogodzie na otwartym obiekcie.

Dzisiaj na kortach brakowało cypryjskiego słońca
© 2026 PadelNET. All rights reserved.
Polityka prywatności