Strona główna » Padel aktualności » Comeback sezonu! Chingotto i Galan na trasie z piekła do nieba

Comeback sezonu! Chingotto i Galan na trasie z piekła do nieba

Autor: Maksymilian Krzyżanowski
9 maja, 2026

Na pierwszy rzut oka ćwierćfinałowe spotkania nie zapowiadały się szczególnie emocjonująco. W trzech meczach faworyci wydawali się oczywiści, a za najbardziej wyrównane uchodziło starcie par Nieto / Sanz z Coello / Tapią. Jak się jednak okazało, przewidywania szybko zweryfikował kort. Piątkowe mecze dostarczyły kibicom znacznie więcej emocji, niż można było się spodziewać.

Arce i Tello królują na korcie

Dla Maxiego Arce i Juana Tello starcie w ramach ćwierćfinału turnieju Premier Padel Asuncion P2 było zaledwie ich czwartym wspólnym występem. Argentyńczycy połączyli siły przed ostatnim turniejem w Brukseli, gdzie odpadli już w pierwszej rundzie po porażce z Francisco Guerrero i Paquito Navarro. Na kortach w Paragwaju duet Arce / Tello zdołał jednak wziąć rewanż na swoich wcześniejszych pogromcach, odnosząc jednocześnie pierwsze zwycięstwo w nowym zestawieniu.

Mimo tego obiecującego początku oraz wyeliminowania w drugiej rundzie hiszpańskiej pary Lijo / Garcia Rodrigo, przed ćwierćfinałem z Federico Chingotto i Alejandro Galanem trudno było realnie rozpatrywać ich w kategorii kandydatów do sprawienia sensacji. Tym większe było zdziwienie kibiców, gdy po wygraniu pierwszego seta 6:4 Maximiliano Arce i Juan Tello objęli prowadzenie 3:0 w drugiej partii.

Często zdarza się, że faworyci mają słabszy dzień, a rywale potrafią to bezlitośnie wykorzystać. Tym razem jednak sytuacja wyglądała inaczej. Druga para rankingu FIP prezentowała wysoki poziom gry – taki, który w większości spotkań spokojnie wystarczyłby do wygrywania setów. Z ich perspektywy problem polegał na tym, że Arce i Tello grali momentami wręcz koncertowo. Bronili niemal niemożliwe piłki, kończyli wymiany w spektakularny sposób i sprawiali wrażenie duetu, który ma mecz pod kontrolą.

Jak więc doszło do tego, że będąc o krok od największych sensacji turnieju, ostatecznie jeszcze tego samego wieczoru pożegnali się z rywalizacją w Paragwaju?

Wielki powrót

Trzeba podkreślić, że całe spotkanie – a szczególnie drugi i trzeci set – stało na niezwykle wyrównanym poziomie. Obie pary miały swoje momenty przewagi, co ostatecznie doprowadziło do dwóch tie-breaków. W pierwszym z nich Arce i Tello przegrali nieco na własne życzenie – trzy ostatnie punkty dla rywali oddali po niewymuszonych błędach i uderzeniach w aut. Decydujący tie-break był natomiast prawdziwym popisem Federico Chingotto, który imponował w defensywie, dwojąc się i trojąc w każdej wymianie i skutecznie odbierając rywalom możliwość przejęcia inicjatywy.

Oprócz ogromnych emocji był to po prostu fenomenalny mecz pod względem jakości gry. Na naszym Instagramie (@padelnet.pl) po każdym dniu turnieju wybieramy najlepsze zagranie z najciekawszego spotkania. Tym razem stanęliśmy przed naprawdę trudnym wyzwaniem, bo liczba spektakularnych akcji była wręcz absurdalna. Potwierdzają to także statystyki – Arce zanotował 38 kończących uderzeń, Tello 34, a sam Alejandro Galán aż 43. Kosmiczne liczby.

Ogromne brawa należą się Federico Chingotto i Alejandro Galanowi, którzy potrafili odwrócić losy spotkania mimo bardzo trudnego początku. Równie duży szacunek trzeba także oddać Maxiemu Arce i Juanowi Tello. Argentyński duet udowodnił, że mimo krótkiego stażu wspólnej gry może w tym sezonie poważnie namieszać w czołówce światowego padla.

W półfinale na Chingotto i Galana czeka Edu Alonso, były partner Juana Tello, który obecnie występuje z Aimarem Gonim. Spotkanie rozpocznie się najwcześniej o 23 czasu polskiego, a transmisja może być dostępna na YouTubie Premier Padel.

Zamiast hitu, była deklasacja

Na papierze najciekawiej zapowiadało się ćwierćfinałowe starcie pomiędzy Jonem Sanzem i Cokim Nieto a Arturo Coello i Agustinem Tapią. Rzeczywistość okazała się jednak brutalna dla hiszpańskiego duetu. Zamiast hitu, najłagodniej rzecz ujmując, obejrzeliśmy spotkanie gołej dupy z batem. Spotkanie trwało zaledwie 47 minut, a Sanz i Nieto zdołali ugrać w całym meczu tylko jednego gema. Tak wyraźna dominacja na tym poziomie rywalizacji zdarza się naprawdę rzadko.

Coello i Tapia od pierwszej piłki narzucili rywalom swoje tempo, całkowicie kontrolując wydarzenia na korcie zarówno w ofensywie, jak i defensywie. Sanz i Nieto momentami wyglądali wręcz bezradnie wobec intensywności oraz skuteczności swoich przeciwników.

W półfinale najlepsza para świata zmierzy się z Juanem Lebronem i Leo Augsburgerem, którzy z kolei pokonali największą dotychczasową sensację turnieju – duet Rodriguez Martínez / De Pascual. Hiszpańsko-argentyńska para, rozpoczynająca rywalizację jeszcze od kwalifikacji, postawiła faworytom trudne warunki, ale ostatecznie przegrała w stosunku 3;6, 6:7.

Bez wątpienia półfinał Coello / Tapia kontra Lebron / Augsburger zapowiada się znakomicie, zwłaszcza w kontekście ich ostatniego starcia w finale turnieju w Brukseli. Wówczas górą po trzysetowym boju byli „El Lobo” i popularny „Burger”, co tylko dodaje tej rywalizacji dodatkowych emocji i podkręca oczekiwania przed dzisiejszym pojedynkiem.

© 2026 PadelNET. All rights reserved.
Polityka prywatności