
Piątek, 15 maja, na zawsze zapisze się w historii polskiego padla. Tego dnia rozpoczęła się faza główna pierwszego w historii turnieju FIP rozgrywanego w Polsce. Gospodarzem wydarzenia jest klub Pura Padel w Bydgoszczy, gdzie oczywiście nie mogło nas zabraknąć.
Nie będziemy ukrywać – gdy dowiedzieliśmy się, że pierwszy w historii turniej pod egidą Międzynarodowej Federacji Padla odbędzie się w Bydgoszczy, nie kryliśmy zaskoczenia. Wystarczył jednak pierwszy krok postawiony dziś w klubie Pura Padel, by wszelkie wątpliwości momentalnie zniknęły.
Już od wejścia obiekt emanował atmosferą dużego, międzynarodowego wydarzenia. Plakaty, roll-upy, banery reklamowe czy efektownie podświetlona ścianka sponsorska jasno dawały do zrozumienia, że dzieje się tu coś naprawdę wyjątkowego. Największe wrażenie robiły jednak tłumy kibiców żywiołowo dopingujących polskich zawodników walczących o awans do drugiej rundy. W powietrzu czuć było atmosferę prawdziwego padlowego święta. Nietrudno było zauważyć, jak bardzo polscy fani padla byli spragnieni imprezy tej rangi i emocji przeżywanych na żywo.

Sam klub również zrobił na nas bardzo dobre wrażenie pod względem wizualnym. Połączenie motywów roślinnych – choć w dużej mierze sztucznych – z minimalistycznym, ale gustownym wykończeniem stworzyło nowoczesną i prestiżową przestrzeń, idealnie wpisującą się w rangę wydarzenia. Sprawnie funkcjonował także dobrze zaopatrzony bar z jedzeniem i napojami. Mimo dużej liczby kibiców śledzących mecze na żywo, bez większego problemu można było znaleźć miejsce na trybunach.
Tuż obok kortu głównego swoją strefę relaksu przygotowała marka Artego – jeden z głównych partnerów wydarzenia, specjalizujący się w produktach do stylizacji włosów. Kibice mogli tam komfortowo oglądać mecze lub odpocząć pomiędzy spotkaniami, z czego wielu chętnie korzystało.

O ile pod względem organizacyjnym po pierwszym dniu trudno się do czegokolwiek przyczepić i organizatorzy mogą być z siebie naprawdę zadowoleni, o tyle sportowo występy polskich zawodników trudno ocenić pozytywnie. Łącznie rozegrano dziś jedenaście meczów z udziałem przynajmniej jednego reprezentanta Polski, jednak tylko w trzech przypadkach para z naszym rodakiem w składzie schodziła z kortu zwycięsko. Wynik nie wyglądałby jeszcze tak źle, gdyby nie fakt, że dwa z tych triumfów przypadły spotkaniom, w których naprzeciw siebie stanęły dwie polskie pary.
W związku z tym największe słowa uznania po pierwszej rundzie należą się duetowi Michał Bartusek / Ryan Rymarczyk, którzy pokonali holenderską parę De Krom / Wink 2:0 i awansowali do kolejnej fazy turnieju.
Nie oznacza to jednak, że przegrane mecze Polaków nie dostarczyły kibicom emocji. Doskonałym przykładem było spotkanie najlepszego bydgoskiego zawodnika Michała Skoniecznego, który wspólnie z Wojciechem Szczęsnym zmierzył się z rozstawioną z numerem siódmym parą Rodriguez Vidal / Garcia Calahorro. Pierwszy set był niezwykle wyrównany – żadnej ze stron nie udało się przełamać rywali, dlatego o jego losach zdecydował tie-break. W nim niestety lepsi okazali się faworyci.

Druga odsłona była już zdecydowanie bardziej jednostronna. Na korcie imponował szczególnie Garcia Calahorro, zawodnik z rocznika 2008, który momentami prezentował poziom znacznie wykraczający poza realia turnieju rangi FIP Bronze. Warto zapamiętać to nazwisko – niewykluczone, że za kilka lat będziemy oglądać go regularnie na największych światowych imprezach. Ostatecznie Szczęsny i Skonieczny przegrali drugiego seta 1:6 i pożegnali się z turniejem. Mimo porażki publiczność nagrodziła ich jednak gromkimi brawami.
Sobotnie zmagania rozpoczną się od rywalizacji kobiet. Pierwsze pary pojawią się na korcie już o godzinie 9:00. Łącznie kibice będą mieli okazję śledzić występy dwóch polskich duetów – Piórkowska / Rosolska oraz Nowakowska / Górczyńska.
Na kortach zobaczymy także dwie pary z udziałem polskich zawodniczek: Strolyte / Borzęcka oraz Kunat / Ombler-Truran.
Następnie do gry wkroczą panowie. Duet Ryan Rymarczyk / Michał Bartusek zmierzy się z szóstą najwyżej rozstawioną parą turnieju, natomiast Filip Olech i Karol Krawczyński spróbują sprawić niespodziankę w starciu z francuskim duetem legitymującym się ósmym najlepszym dorobkiem punktowym w Bydgoszcz.
Ostatnim polskim akcentem drugiej rundy będzie mecz Jerzego Janowicza, który wspólnie z Francuzem Arthurem Hugounenq stanie naprzeciw jednych z głównych faworytów do końcowego triumfu – Włocha Nicolasa Zurita i Hiszpana Roberto Belmont Pastora.
Nie ma co ukrywać – awans którejkolwiek z polskich par, zarówno w rywalizacji kobiet, jak i mężczyzn, do ćwierćfinałów rozgrywanych jeszcze tego samego dnia będzie sporą niespodzianką. Mamy jednak nadzieję, że przynajmniej jednej z nich uda się jutro sprawić swoim kibicom ogromną radość.