
Turniej Premier Padel w Asuncion miał wymarzoną obsadę finału. Po jednej stronie Arturo Coello i Agustin Tapia – para numer jeden na świecie, kojarzona z ofensywnym, bardzo widowiskowym stylem gry. Po drugiej Federico Chingotto i Alejandro Galan, którzy w ostatnich miesiącach coraz częściej pokazują, że ich marzenie o zajęciu pierwszego miejsca w rankingu FIP może się ziścić dużo szybciej, niż wielu przypuszczało.
Pierwszy set szybko pokazał, że Galan i Chingotto są bardzo dobrze przygotowani taktycznie. Od pierwszych gemów wywierali presję returnem i skutecznie ograniczali możliwości ataku rywali.
Coello próbował przejmować inicjatywę mocnymi smeczami, a Tapia szukał bardziej nieprzewidywalnych rozwiązań, ale duet numer dwa grał niezwykle równo. Chingotto praktycznie nie popełniał błędów w obronie, a Galan dominował przy siatce.

Kluczowe przełamanie przyszło w środkowej części seta. Od tego momentu Chingotto i Galan kontrolowali przebieg gry i zamknęli partię wynikiem 6:3.
Po przegranym pierwszym secie Coello i Tapia podkręcili tempo. Druga partia była zdecydowanie bardziej wyrównana i momentami stała na niezwykle wysokim poziomie.
Wymiany stawały się coraz dłuższe, a obie pary regularnie ratowały piłki, które wydawały się już nie do obrony. Publiczność w Asuncion oglądała dokładnie taki finał, jakiego oczekiwano – szybki, intensywny i pełen efektownych akcji.
Przez większość seta żadna z par nie była w stanie wypracować wyraźnej przewagi. Kiedy zrobiło się 5:5, napięcie było już wyraźnie odczuwalne praktycznie przy każdej wymianie.
Kluczowy moment finału był dziełem Federico Chingotto. W 12 gemie przy stanie 6:5 Argentyńczyk w dwóch akcjach z rzędu obronił bardzo trudne ataki „Arturito”, wychodząc poza kort i uderzając piłkę bezpośrednio w siatkę po stronie rywali. Jako, że były to dwa ostatnie punkty zdobyte w drugim secie i tym samym w meczu, to ciężko wyobrazić sobie bardziej efektowne zakończenie spotkania finałowego.

Publiczność zareagowała natychmiast – hala w Asuncion eksplodowała, a sama akcja błyskawicznie zaczęła krążyć w mediach społecznościowych jako jedna z najlepszych wymian sezonu.
To zwycięstwo jest dla Chingotto i Galana czymś więcej niż tylko kolejnym tytułem. Coraz wyraźniej widać, że znaleźli sposób na grę przeciwko Arturo Coello i Agustinowi Tapii.
Nie próbują rywalizować z nimi wyłącznie siłą czy widowiskowością. Zamiast tego wchodzą w długie wymiany, ograniczają przestrzeń do ataku i cierpliwie czekają na błędy przeciwników. W sezonie 2026 ta strategia zaczyna działać coraz skuteczniej.
Dla duetu zwanego „Golden Boys” to sygnał, że ich dominacja nie będzie już tak oczywista jak we wcześniejszych sezonach.