Strona główna » Padel aktualności » Czy granie na otwartych kortach ma w ogóle sens?

Czy granie na otwartych kortach ma w ogóle sens?

Autor: Maksymilian Krzyżanowski
19 marca, 2026

Odwiedź nas

Już pierwszy dzień zmagań w ramach turnieju Premier Padel Cancun P2 przyniósł niespodziewane, a wręcz sensacyjne rozstrzygnięcia. Z rywalizacją po zaledwie jednym meczu pożegnali się Jon Sanz i „Coki” Nieto, a także duet Martin Di Nenno / Jeronimo Gonzalez!

Nierówna rywalizacja z pogodą

Tak naprawdę już od pierwszych chwil turnieju rozgrywanego w meksykańskim Cancun zawodnicy rywalizują nie tylko między sobą, ale przede wszystkim z… pogodą. Spotkania odbywają się na odkrytych kortach, przez co wszelkie niekorzystne warunki atmosferyczne mają ogromny wpływ na przebieg gry.

A tych od początku zmagań zdecydowanie nie brakuje. We wtorek, gdy wystartowała pierwsza runda fazy głównej, zawodnikom towarzyszył nie tylko porywisty wiatr, ale również opady deszczu. W pewnym momencie rywalizacja musiała zostać nawet przerwana i została wznowiona dopiero po ustabilizowaniu się sytuacji pogodowej.

Głos w sprawie zabrał m.in. Lucas Campagnolo, który w mocnych słowach skomentował sytuację na swoim Instagramie:

„Oglądając dzisiejsze mecze nie pojmuję, czego brakuje im do zrozumienia (władzom Premier Padel, red.), że padel to sport, który należy uprawiać w zamkniętej przestrzeni. Granie czterech najważniejszych turniejów w takich warunkach może okazać się zwykłą loterią”.

Trudno się z nim nie zgodzić. O ile na poziomie amatorskim gra na otwartych kortach może być przyjemnym doświadczeniem – zwłaszcza w słoneczny dzień – o tyle rozgrywanie meczów w ramach najważniejszego cyklu świata w tak niestabilnych warunkach budzi poważne wątpliwości.

Tego typu okoliczności nie tylko obniżają poziom sportowy spotkań, ale również ich atrakcyjność dla kibiców. Zresztą wystarczy spojrzeć na fragment wtorkowego meczu Gutiérrez / Alfonso – Casas / Blasco, gdzie tor lotu piłki momentami bardziej przypominał loterię niż efekt udanego zagrania:

W takich warunkach trudno mówić o w pełni uczciwej i sportowej rywalizacji.

Sensacyjny pogrom

W środę od rana w meksykańskim Cancún rozgrywano kolejne spotkania pierwszej rundy turnieju. Warunki atmosferyczne były już nieco lepsze niż dzień wcześniej, jednak silny wiatr wciąż wyraźnie wpływał na przebieg rywalizacji.

Nie inaczej było w meczu Campagnolo / Bautista – Sanz / Nieto. Przed pierwszym uderzeniem zdecydowanym faworytem była druga z wymienionych par, jednak rzeczywistość kortowa kompletnie temu zaprzeczyła. Półfinaliści poprzedniego turnieju rozgrywanego w Gijon zostali wyraźnie zdominowani przez niżej rozstawionych rywali.

Świetne zawody rozegrał Jairo Bautista, który imponował w ofensywie i raz za razem nękał przeciwników skutecznymi smashami. Z kolei Lucas Campagnolo wykonywał ogromną pracę w defensywie, utrzymując wysoki poziom koncentracji i regularności.

Jairo Bautista i jego partner, popularny „Campa”

Nie można jednak pominąć roli, jaką w tym spotkaniu odegrała pogoda – a przede wszystkim wiatr. Największe problemy z dostosowaniem się do trudnych warunków miał Jon Sanz, który często popełniał proste błędy przy uderzeniach z góry. Przez cały mecz jego skuteczność w ataku była daleka od optymalnej, co wyraźnie odbiło się na grze całego duetu.

Oczywiście, obie pary grały na tym samym korcie, na którym wiał jednakowy wiatr. Nie powinno być jednak tak, że o końcowym wyniku w dużej mierze decyduje również, a może przede wszystkim to, jak dany zawodnik zaadaptuje się do niekorzystnych warunków. To w końcu nie skoki narciarskie.

Ciężko także nie odnieść wrażenia, że w zamkniętej hali ten mecz wyglądałby zupełnie inaczej.

Pozostałe wydarzenia

Drugą parą, która niespodziewanie pożegnała się z turniejem już po pierwszej rundzie, jest ta tworzona przez Martina Di Nenno i Jeronimo Gonzaleza. Obaj zawodnicy po bardzo wyrównanym spotkaniu przegrali z rozstawionym z numerem 18 hiszpańskim duetem Alvarez / Losada 0:2 (6:7, 6:7).

Dziś po godzinie 22:00 czasu polskiego swoje pierwsze mecze w turnieju – już na etapie 1/8 finału – rozegrają cztery najlepsze pary świata. Najtrudniejsze zadanie wydaje się czekać rozstawiony z numerem trzecim duet Miguel Yanguas / Franco Stupaczuk, który zmierzy się z bardzo wymagającą parą Edu Alonso / Juan Tello.

Na koniec ważna informacja dla kibiców. Wbrew wcześniejszym zapowiedziom, Canal+ transmituje i będzie transmitował mecze z kortu głównego w swojej aplikacji. Z kolei spotkania rozgrywane na dwóch kortach bocznych można oglądać bezpłatnie na oficjalnym kanale YouTube Premier Padel.

© 2026 PadelNET. All rights reserved.
Polityka prywatności