Strona główna » Padel aktualności » Faworyci górą, czyli zestaw finałowy zgodny z przewidywaniami

Faworyci górą, czyli zestaw finałowy zgodny z przewidywaniami

Autor: Maksymilian Krzyżanowski
22 marca, 2026

Półfinały Premier Padel Tour w Cancun zapowiadały się na dwa starcia Dawida z Goliatem. Choć faworyci wydawali się oczywiści, kibice z nadzieją wypatrywali sensacji – tych w Meksyku w ostatnich dniach zdecydowanie nie brakuje.

Blisko, ale niewystarczająco

Omawianie półfinałów rozpoczniemy od chronologicznie drugiego spotkania. Naprzeciw siebie stanęli liderzy światowego rankingu i główni faworyci do tytułu – Arturo Coello i Agustin Tapia – oraz rewelacja turnieju: Leonel Aguirre i Alejandro Arroyo.

Mecz rozpoczął się od małego trzęsienia ziemi. W czterech pierwszych gemach aż trzykrotnie byliśmy świadkami przełamania. Lepiej z tego fragmentu wyszli Coello i Tapia, którzy objęli prowadzenie 3:1 i wydawało się, że w pełni kontrolują wydarzenia na korcie.

Niżej notowani rywale – mający na koncie zwycięstwa nad takimi parami jak Francisco Guerrero / „Paquito” Navarro oraz Miguel Yanguas / Franco Stupaczuk – nie zamierzali się jednak poddawać. Grali bardzo solidnie i walczyli o każdą piłkę, co przyniosło efekt w dziewiątym gemie, kiedy po raz drugi przełamali faworytów.

Końcówka seta była bardzo wyrównana, a obie pary pilnowały już własnego podania. O losach partii zadecydował tie-break, w którym najlepszy duet świata nie pozostawił rywalom żadnych złudzeń, wygrywając 7:1.

Był to wyraźny sygnał tego, co miało nastąpić w drugiej odsłonie meczu. Kolejny set to już absolutna dominacja „Arturito” i „Mozarta z Katamarki”. Szczególnie imponował Coello, który zdecydowanie częściej kończył akcje potężnymi uderzeniami z góry, wykonywanymi z zabójczą precyzją. Hiszpan dołożył także kilka punktów swoim firmowym zagraniem – chancletazo.

Arturo Coello i Agustin Tapia po raz trzeci z rzędu w tym sezonie wystąpią w finale

Po drugiej stronie siatki zaczęły mnożyć się niewymuszone błędy, zwłaszcza u grającego po lewej stronie Arroyo. Ostatecznie druga partia zakończyła się wynikiem 6:1, a cały mecz padł łupem faworytów, którzy zwyciężyli 2:0.

Koniec pięknej przygody

Carlos Gutierrez podczas turnieju w Meksyku bez wątpienia napisał piękną historię. Były członek najlepszego duetu świata z 2018 roku, w wieku 42 lat (!) dotarł do półfinału imprezy z cyklu Premier Padel Tour po ponad 700 dniach przerwy. Po drodze – w ćwierćfinale – wyeliminował tak uznane nazwiska jak Federico Chingotto i Alejandro Galán.

Sam „Sanyo” nie krył zaskoczenia tym, co jemu i jego partnerowi udało się osiągnąć, o czym mówił w pomeczowym wywiadzie. Ta niezwykła przygoda zakończyła się jednak w nocy z soboty na niedzielę polskiego czasu.

„Sanyo” Gutierrez w Meksyku prezentował się jak za swoich najlepszych czasów

Przeszkodą nie do przejścia okazała się czwarta para rankingu FIP – Juan Lebron i Leandro Augsburger. Spotkanie trwało niespełna godzinę i miało bardzo jednostronny przebieg. Od pierwszych piłek faworyci narzucili wysokie tempo, wywierając ogromną presję na rywalach.

Efektem były liczne niewymuszone błędy oraz brak możliwości przejęcia inicjatywy przez duet Gutierrez / Alfonso. Na szczególne wyróżnienie zasłużył Augsburger, który zakończył mecz z największą liczbą winnerów (18). Jak to jednak bywa w jego przypadku, efektowne zagrania przeplatał z prostymi błędami.

Wielki finał

Finał turnieju w Meksyku pomiędzy Arturo Coello / Agustinem Tapią a Juanem Lebronem / Leandro Augsburgerem rozpocznie się nie wcześniej niż o godzinie 1:00 czasu polskiego – tuż po zakończeniu finału kobiet.

W nim zmierzą się dwie najlepsze pary żeńskie początku sezonu – Gemma Triay / Delfina Brea oraz Paula Josemaria / Beatriz Gonzalez.

W rywalizacji mężczyzn będzie to drugie starcie tych par w 2026 roku. Po raz pierwszy spotkali się w lutym w Rijadzie, gdzie – po fenomenalnym i niezwykle wyrównanym meczu – górą była najwyżej sklasyfikowana para rankingu FIP, wygrywając 2:1.

Lebron i Augsburger z pewnością mają ogromną ochotę na rewanż. Wszystko wskazuje więc na to, że tej nocy kibice mogą liczyć na znakomite widowisko na najwyższym światowym poziomie.

Mecz będzie transmitowany w aplikacji Canal +. Dla tych, którzy nie posiadają wykupionego abonamentu, pozostaje strona Red Bull TV i skorzystanie z VPN.

© 2026 PadelNET. All rights reserved.
Polityka prywatności