
Zaledwie dwa turnieje cyklu Premier Padel Tour w sezonie 2026 wystarczyły, by w czołowej trzydziestce rankingu FIP Ranking doszło do pierwszego rozstania. Wczoraj oficjalnie wspólny projekt zakończyli legenda światowego padla Daniel Gutierrez (29. miejsce w rankingu) oraz Gonzalo Alfonso (30.).
Obaj padliści wspólną grę rozpoczęli jeszcze w połowie ubiegłego roku. Ich pierwszymi rozgrywkami był rozgrywany na przełomie czerwca i lipca turniej Premier Padel Tour P2 w Bordeaux. Choć odpadli już w 1/8 finału, pozostawili po sobie bardzo dobre wrażenie, przegrywając 1:2 z najlepszą parą świata – Arturo Coello i Agustin Tapia.

W poprzednim sezonie dotarli również do dwóch ćwierćfinałów w cyklu Premier Padel Tour. Pierwszy osiągnęli w Rotterdamie, gdzie pokonali parę Martin Di Nenno / Franco Stupaczuk, a drugi w listopadowym turnieju w meksykańskim Acapulco. Z tego względu Daniel Gutierrez i Gonzalo Alfonso wchodzili w rok 2026 z dużymi nadziejami związanymi ze swoim partnerstwem.
Niestety dla obu padlistów obecny sezon rozpoczęli wprost tragicznie, czego konsekwencją jest wspomniane już rozstanie. Na pierwszym tegorocznym turnieju cyklu Premier Padel Tour, rozgrywanym w Rijadzie, sensacyjnie odpadli już po pierwszym meczu. Ich pogromcami okazali się Javier Martínez i Ramiro Valenzuela, którzy rywalizację rozpoczynali od kwalifikacji.
Podrażnione ambicje Daniel Gutierreza, znanego szerzej jako „Sanyo”, oraz Gonzalo Alfonso mogły zostać szybko podreperowane. Podczas kolejnego turnieju – w Gijon – los ponownie skojarzył ich w pierwszym meczu z parą, z którą przegrali w Rijadzie. Wydawało się, że rewanż będzie jedynie formalnością. Zamiast tego ponownie musieli oni uznać wyższość Martineza i Valenzueli.
Tym razem spotkanie było bardziej wyrównane, jednak bez wątpienia nie poprawiło to humorów Gutierreza i Alfonso. Druga z rzędu kompromitująca porażka stała się faktem. Upust swojej frustracji „Sanyo” dał na Instagramie. W poście opublikowanym tuż po meczu napisał:
Po całym dniu oglądania absolutnie wszystkich meczów turnieju myślę, że jesteśmy daleko od poziomu, który tu panuje i również od tego, czego potrzebujemy, aby być konkurencyjni.
Takie wyniki okazały się zbyt dużym rozczarowaniem dla obu zawodników, którzy mieli znacznie większe ambicje. Wczoraj na Instagramie Gonzalo Alfonso pojawiło się potwierdzenie rozstania, które od kilku dni wisiało w powietrzu.
Warto jednak podkreślić, że odbyło się ono z dużą klasą i szacunkiem ze strony Alfonso. Argentyńczyk nie szczędził słów uznania dla legendy padla – blisko 42-letniego (!) Daniela Gutierreza, znanego kibicom jako „Sanyo”.
To było wiele miesięcy nauki i przyjemności u twojej czarodziejskiej strony, wykorzystałem każdą minutę na boisku i poza nim. Rijad i Gijon były ciężkimi ciosami, ale pomogły uświadomić sobie, że najlepiej byłoby pójść swoją drogą, ciężko pracowaliśmy, próbowaliśmy wszystkiego, aby wzmocnić tę parę i nie udało nam się tego osiągnąć w ostatnim czasie.
Czego zabrakło parze tworzonej przez Daniel Gutirrrez i Gonzalo Alfonso? Przede wszystkim czystej, momentami wręcz prymitywnej fizyczności. Padel w ostatnich latach przeszedł ogromną ewolucję – stał się szybszy, bardziej dynamiczny i wymagający pod względem wytrzymałości.
Wyżej wymienione, dziś kluczowe cechy najlepszych zawodników, nie kojarzą się ani z „Sanyo” Daniel Gutiérrez, który słynie ze znakomitej obrony i świetnego czytania gry, ani z jego partnerem grającym po lewej stronie kortu, Gonzalo Alfonso. Wydaje się więc, że na dłuższą metę takie połączenie po prostu nie mogło funkcjonować.
Warto w tym momencie zatrzymać się przy postaci Daniel Gutiérrez i przybliżyć jego sylwetkę tym, którzy mogą słyszeć to nazwisko po raz pierwszy. Najlepszy okres popularnego „Sanyo”, który najczęściej gra po prawej stronie kortu, to bez wątpienia rok 2018. Wtedy wspólnie ze swoim rodakiem, Maximiliano Sanchezem, okazali się najlepszą parą cyklu nieistniejącego już World Padel Tour – odpowiednika dzisiejszego Premier Padel Tour. Tym samym przerwali trwającą szesnaście sezonów dominację najlepszego gracza w historii dyscypliny, Fernando Belasteguina.
Oprócz tego argentyński zawodnik ma na koncie wiele zwycięstw w turniejach najwyższej rangi, a u jego boku swoje umiejętności szlifowali padliści zajmujący dzisiaj czołowe miejsca w rankingu FIP. Są to tacy gracze, jak: „Paquito” Navarro, Franco Stupaczuk, czy przede wszystkim Agustin Tapia. Co więcej, „Sanyo” Gutierrez grał również w parze ze swoim dawnym wielkim rywalem, Fernando Belasteguin.

Dziś bez wątpienia Gutierrez nie ma już nadziei na powrót na szczyt światowego padla, jednak wyniki osiągane przez niego na początku tego sezonu są absolutnie nie do przyjęcia dla gracza o takiej klasie, jaką nadal reprezentuje.
Wracając do pary Daniel Gutierrez / Gonzalo Alfonso – obaj zawodnicy zagrają jeszcze wspólnie w dwóch najbliższych turniejach, które odbędą się w marcu w Cancun i Miami, po czym ich drogi rozejdą się na dobre. Zarówno Gutierrez, zajmujący 29. miejsce w rankingu FIP Ranking, jak i plasujący się o pozycję niżej Alfonso, będą łakomymi kąskami na rynku transferowym dla innych graczy.
Według hiszpańskiej gazety „SPORT”, partnerem „Sanyo” na dalszą część sezonu będzie również doświadczony, 36-letni Hiszpan Victor Ruiz. Jest on minimalnie niżej sklasyfikowany niż dotychczasowy partner Gutierreza – zajmuje 34. miejsce w rankingu FIP. Z kolei potencjalny partner Gonzalo Alfonso wciąż nie jest znany w przestrzeni publicznej.