Padlowy rynek transferowy – nowe pary na sezon 2026

Autor: Maksymilian Krzyżanowski
4 lutego, 2026

Udostępnij artykuł

Przed każdym sezonem zawodnicy zadają sobie pytanie – czy i z kim mógłbym stworzyć silniejszą parę, aby osiągać jeszcze lepsze wyniki. Efektem tego są regularne zmiany partnerów najlepszych padlowych graczy na świecie. Przed sezonem Premier Padel 2026 nie jest inaczej, co nie jest oczywiście żadną niespodzianką. Dziwić może za to liczba tych zmian, bo mówimy tu o małym trzęsieniu ziemi w padlowym świecie.

Nie wszyscy zmieniają

Zacznijmy jednak od tych par z czołówki światowego rankingu, którzy pozostali wierni swoim partnerom z ubiegłego roku.

Arturo Coello i Augustin Tapia oczywiście nie mieli w planach żadnych zmian i nadal będą wspólnie bronić pozycji liderów rankingu, co potwierdzili na koniec sezonu 2025. Tapia w niezwykle emocjonalnych słowach komplementował swojego partnera, mówiąc o nim, że jest najlepszym graczem na świecie i liczy na ich wspólną grę do końca kariery. Takie samo zdanie wyraził Hiszpan, który także nie wyobraża sobie gry z kimś innym u swego boku.

Druga najlepsza para również pozostaje razem i przyświecać im będzie jeden cel – zmiana na szczycie padlowej hierarchii. Mowa oczywiście o duecie Chingalan, tworzonym przez Alejandro Galana i Federico Chingotto.

Razem rok 2026 rozpoczną również Juan Lebron oraz Leo Augsburger, którzy jednak wspólną grę zaczęli dopiero pod koniec listopada 2025. Do tej pory wystąpili w dwóch turniejach (Acapulco i Barcelona), w obu odpadając w ćwierćfinałach. Popularnemu „El Lobo” bez wątpienia marzy się stworzenie równie mocnej pary, co z Ale Galanem i tym samym powrót na pierwsze miejsce rankingu. Czy uda mu się to z młodym Argentyńczykiem? Czas pokaże, jednak znając trudny charakter Lebrona, zmiana partnera w trakcie sezonu nie byłaby czymś szokującym.

Zmiany, zmiany i jeszcze więcej zmian

Poniżej przedstawiamy nowe pary na sezon 2026:

Franco Stupaczuk / Mike Yanguas – połączenie się Juana Lebrona z Leo Augsburgerem było oczywiście efektem rozstania tego pierwszego z Franco Stupaczukiem. Popularny „Stupa” poprzedni sezon dokończył z Martinem Di Nenno, a teraz na nowego/starego partnera wybrał sobie Yanguasa, z którym grał wspólnie w 2024 roku, osiągając naprawdę dobre wyniki. Wspólnie udało im się wygrać turniej P2 w Gizie, a dwukrotnie potrafili oni pokonać parę Galan/Chingotto.

Coki Nieto / Jon Sanz – podobnie, jak w przypadku Stupaczuka i Yanguasa, obaj zawodnicy wspólnie kończyli sezon 2024. I to kończyli nie byle jak, bo finałowym meczem sezonu Premier Padel 2024 w Barcelonie, w którym to sprawili prawdziwą sensację i pokonali parę Coello/Tapia 2:1. Teraz ponownie spotkają się na korcie po tej samej stronie. Powinno to być odświeżające dla psychiki Jona, który sam przyznaje, że jest niezwykle emocjonalnym graczem i wydaje się, że gra w poprzednim sezonie ze znanym z wybuchowego charakteru Francisco Navarro nieco go przerosła.

Francisco Navarro / Fran Guerrero – niezwykle doświadczony „Paquito” zdecydował się na stworzenie pary z bardzo utalentowanym i głodnym zwycięstw Franem Guerrero, dla którego poprzedni sezon był bez wątpienia przełomowy. Jeżeli młodszy z Hiszpanów wytrzyma presję, którą narzuca na swoich partnerów Navarro, to mogą oni stworzyć niezwykle niewygodny duet dla swoich przeciwników.

Martin Di Nenno / Momo Gonzalez – wydaje się, że jest to ta nowa para, która wzbudza najmniej emocji wśród kibiców. Wiele osób jest zdziwiona wyborem Martina, który jednak po ostatnim sezonie bez wątpienia szuka spokoju i stabilizacji, którą może mu zagwarantować niezwykle konsekwentny i precyzyjny w swojej grze Momo. W poprzednim sezonie „El Turquito” miał aż czterech partnerów – Garrido, Tello, Augsburgera i Stupaczuka. Mimo tak niestabilnego roku, zaliczył on jedną wygraną w turnieju pod szyldem Padel Series – w parze z Augsburgerem wygrał turniej rangi P1 w Madrycie.

Pozostałe nowe pary wśród światowej czołówki prezentują się następująco:

Lucas Bergamini / Javi Garrido

Pablo Cardona / Javi Leal

Juan Tello – Edu Alonso

Jairo Bautista / Lucas Campagnolo

U kobiet nie mniej ciekawie

Kobiecy padel na przełomie 2025 i 2026 roku również obfitował w spore zmiany, które mogą wywołać niemałe zaskoczenie u kibiców, którzy będą śledzić najbliższy turniej w Rijadzie. Najważniejsza informacja to bez wątpienia rozstanie Pauli Josemarii z Arią Sanchez, które tworzyły parę od 2021 roku i przez lata zdominowały żeński padel. Teraz obie zgodnie uznały, że jest to idealny moment na poszukiwanie nowych wyzwań i rozpoczęcie oddzielnych projektów. Paula rozpocznie sezon z Beą Gonzalez, która to z kolei rozstała się z Claudią Fernandez, a Ari za partnerkę wybrała sobie niezwykle utalentowaną 18-sto letnią Andreę Ustero. Wspomniana Claudia łączy swoje siły ze starszą o 16 lat Portugalką, Sofią Araujo. Trzeba przyznać, że każdy z tych projektów wywołuje sporo emocji, ale oprócz tego nie mniej wątpliwości.

Na tak wielu zmianach i braku zgrania w początkowym etapie sezonu pozostałych par bez wątpienia planują skorzystać liderki żeńskiego rankingu, czyli doświadczona Gemma Triay oraz Delfina Brea, które w Rijadzie rozpoczną swój drugi wspólny sezon.

Maksymilian Krzyżanowski